NASA wyśle misję do Słońca

Amerykańska Agencja Kosmiczna ogłosiła oficjalną nazwę swojej najnowszej misji, która w 2018 roku uda się w kierunku Słońca. Parker Solar Probe będzie pierwszą sondą kosmiczną, która niemal dotknie zewnętrznych warstw gwiazdy centralnej Układu Słonecznego.

Inżynierowie na Uniwersytecie Hopkinsa w Maryland przygotowują Parker Solar Probe do testów w komorze próżniowej. Aktualnie na pokładzie satelity znajduje się system napędowy, a w najbliższych miesiącach zamontowane zostaną krytyczne podsystemy takie jak zasilanie, komunikacja czy instrumenty naukowe. Źródło: NASA/JHUAPL

Inżynierowie na Uniwersytecie Hopkinsa w Maryland przygotowują Parker Solar Probe do testów w komorze próżniowej. Aktualnie na pokładzie satelity znajduje się system napędowy, a w najbliższych miesiącach zamontowane zostaną krytyczne podsystemy takie jak zasilanie, komunikacja czy instrumenty naukowe. Źródło: NASA/JHUAPL

Pod koniec lat pięćdziesiątych po raz pierwszy trafnie opisano zjawisko wiatru słonecznego, który współcześnie jest jednym z najczęściej badanych zjawisk w Układzie Słonecznym. Dokonał tego młody wówczas dr Eugene Parker, który postulował, że powierzchnię Słońca nieustannie opuszczają ogromne ilości materii składającej się z naładowanych cząstek o masie sięgającej milionów ton na sekundę. Parker zwrócił uwagę na otaczającą Słońce “atmosferę”, zwaną koroną, która wbrew poprzednim przewidywaniom astrofizyków ma znacznie wyższą temperaturę niż sama powierzchnia gwiazdy. Jednym z głównych zadań sondy Parker Solar Probe jest właśnie zbadanie tego rejonu wokół naszej najbliższej gwiazdy.

Wizualizacja sondy Parker Solar Probe. Źródło: NASA

Wizualizacja sondy Parker Solar Probe. Źródło: NASA

To pierwszy raz, kiedy NASA nazwała misję sondy kosmicznej imieniem żyjącego naukowca. Autorzy misji zwracają uwagę na szczególnie bliski związek odkryć Parkera z celami nowej misji do Słońca.

Wyniesienie próbnika planowane jest na sierpień 2018 roku na pokładzie rakiety Delta IV Heavy. By dotrzeć w pobliże Słońce sonda siedmiokrotnie dokona manewru asysty grawitacyjnej wokół Wenus. Pozwoli to na stopniowe obniżanie orbity do wysokości około 6 milionów kilometrów. Dla porównania średnia odległość Ziemi od Słońca to 150 mln kilometrów, a najbliższa Słońcu planeta – Merkury – orbituje w odległości 58 mln kilometrów. Wytrzymanie w tak niewielkiej odległości od Słońca to ogromne wyzwanie technologiczne. Temperatury w tych okolicach mogą sięgnąć nawet 1300 stopni Celsjusza.

Sonda podczas swojej misji osiągnie rekordową prędkość ponad 200 km/s względem Słońca, co zapewni jej pierwsze miejsce na liście najszybszych obiektów wysłanych w kosmos.