Nietypowa wyprawa Andreasa Mogensena

Zazwyczaj pobyt astronautów na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) trwa około sześciu miesięcy, jednak w przypadku pierwszego duńskiego astronauty Andreasa Mogensena jest zupełnie inaczej. Rozpoczęta 2 września 2015 r. misja „Iriss” potrwa tylko 10 dni i będzie wymagać intensywnej pracy Duńczyka i jego zespołu. 

Andreas Mogensen tuż przed startem. Credit: ESA

Andreas Mogensen tuż przed startem. Credit: ESA

Wraz z astronautą Europejskiej Agencji Kosmicznej w kapsule Sojuz TMA-18M znaleźli się Rosjanin Siergiej Wołkow oraz Kazach Ajdyn Aimbietow. Pierwsze dwie i pół doby spędzą w niej zrównując jednocześnie swoją orbitę z Międzynarodową Stacją Kosmiczną. Wcześniejsze loty zajmowały tylko kilka godzin, jednak tym razem wysokość orbity ISS uniemożliwiła taki manewr. Niemal od razu po przybyciu Andreas Mogensen rozpocznie pracę i będzie sprawował kontrolę nad kilkoma eksperymentami jednocześnie. Jego grafik rozpisany został na długo przed lotem, żeby jak najefektywniej wykorzystać czas w stanie nieważkości.

Start rakiety Sojuz z kapsułą Sojuz TMA-18 2 września 2015 r.

Podczas misji „Iriss” Andreas przeprowadzi kilka testów nowych technologii opracowanych przez ESA, których głównym celem jest ułatwianie dalszego podboju kosmosu. Duńczyk ma do dyspozycji m.in. najnowocześniejszy sprzęt służący do komunikacji z Ziemią pozwalający na sterowanie łazikami i robotami w 3D. Ponadto na jego ciele znajdą się wyspecjalizowane czujniki, dzięki którym specjaliści z ESA będą mogli bardzo dokładnie ocenić wpływ na organizm człowieka krótkich lotów na niską orbitę wokółziemską. Przetestuje on również najnowocześniejsze filtry do wody zbudowane w nanotechnologii przypominającej błony komórkowe żywych organizmów, a także futurystyczny, szyty na miarę Skinsuit – czyli kombinezon niwelujący kilka niekorzystnych efektów długiego przebywania w stanie nieważkości (bóle pleców, wydłużanie ciała).

Członkowie dziesięciodniowej misji na ISS rozpoczynającej się 2 września 2015 roku w Centrum Wyszkolenia Kosmonautów im. Jurija Gagarina. Credit: GCTC

Członkowie dziesięciodniowej misji na ISS rozpoczynającej się 2 września 2015 roku w Centrum Wyszkolenia Kosmonautów im. Jurija Gagarina. Credit: GCTC

Oprócz pracy naukowej Andreas Mogensen będzie promował edukację kosmiczną. Zdalnie weźmie udział w finałach zawodów robotów, które są konstrukcjami uczniów z całej Europy. Odbędą się one na makiecie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej w centrum ESTEC w Holandii. Młodsi uczniowie przez ostatnie miesiące mogli wziąć udział w konkursie, który polegał na zbadaniu i opisaniu za pomocą kosmicznych klocków LEGO misji „Iriss” i jej głównych celów. Ponadto podczas pobytu Mogensena na ISS odbędą się również pokazy fizycznych eksperymentów zaproponowanych przez widzów duńskiej telewizji.

Andreas Mogensen w aparacie MobiPV pozwalającym na nadawanie na żywo obrazu widzianego przez astronautę do stacji naziemnej. Credit: ESA

Andreas Mogensen w aparacie MobiPV pozwalającym na nadawanie na żywo obrazu widzianego przez astronautę do stacji naziemnej. Credit: ESA

Logo misji IRISS. Credit: ESA

Logo misji Iriss. Credit: ESA

Dlaczego misja Andreasa będzie trwać tylko 10 dni? Wynika to stąd, że po raz pierwszy w historii astronauta Scott Kelly i kosmonauta Michaił Kornienko spędzą prawie rok na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. W połowie ich misji niezbędna jest wymiana kapsuły Sojuz zadokowanej do ISS. Lot i powrót Andreasa są właśnie elementami tej zamiany. Między innymi z tego powodu misja „Iriss” nazwana na cześć greckiej posłannicy bogów Irydy (połączonej z akronimem ISS) pozostanie jedną z najbardziej nietypowych wypraw na Międzynarodową Stację Kosmiczną.